DWO czyli „dama w opresji”. Jest to zapożyczenie od Fila – to taki ludek z bajki „Herkules”. Większość swoich koleżanek uznaje za DWO. Sama oczywiście powinnam również sprawić sobie koszulkę z tym napisem. Powody wypisać na plecach, a są różne… od dzieciowych, mężczyznowych, pracowych, jedzoniowych, remontowych, po bardziej natury egzystencjalnej. Stan ten, atakuje mnie za każdym razem jak zapominam o sobie. Daje się nabrać wtedy na mit „idealna kobieta jest :wspaniałą matką , idealną gospodynią i świetną kochanką”. Nie ukrywam że przy pierwszym dziecku dałam się trochę zwariować macierzyństwu. Przy Zośce hymmm…. na pewno daje, ale mam większy dystans, człowiek jednak uczy się całe życie :) 
czytaj dalej

Zostałam uziemiona. Taka kara, za puszczanie Małgorzaty do przedszkola. Dostaje taką karę średnio 2 razy w miesiącu. Małgorzacie jest całkiem fajnie. Leży w łóżku i ogląda wszystkie bajki. Kelner przynosi jej napoje i jedzenie „mamo pokroisz kanapkę na kawałeczki ” i spełnia szereg zachcianek. No cóż choroba ma swoje prawa :P Mi tez nie jest źle biegam za Zochą, chcąc ją jak najbardziej- o ile się tylko da – odizolować od Małgorzaty – nie ma to sensu, ale co tam. Chodzę cały dzień w moim różowym, dresowym kubraczku i czuje się całkowicie usprawiedliwiona, z braku makijażu, fryzury czyt. umytych włosów.   czytaj dalej

Dzisiaj pozytywne papranie się w cieście drożdżowym. Rezultat jak widzicie dosyć ciekawy :P

Pączki na parze :

ciasto drożdżowe (mąka- na oko , mleko-oko :) ,drożdże-pół kostki, cukier – 2 łyżki)
dżem lub jak na zdjęciach koktajl truskawkowy (zaopatrzenie – zamrażarka mamy )
Narzędzia nie zbędne: Duży garnek – w którym doprowadzamy wodę do wrzenia, drugi garnek idealnie dopasowany wierzchem do góry nogami do garnka Dużego :) – na litość boską inaczej wytłumaczyć nie umiem :p czytaj dalej

IMAG0653Konieczko. Tak się nazywa „pluszak”, „miś”?? Pamiętam dokładnie jak z MOIM JEDYNYM, go kupowaliśmy. Byłam w ciąży i hormony szalały. Stwierdziłam, że tak brzydkiej zabawki nie kupi nikt. Zapłakałam nad jego losem. Teraz zamieszkuje nasz dom 5 rok i jest wiernym przyjacielem Małgorzaty. Raz na jakiś czas ma wolne i zostaje wsadzony do zamrażarki (oczywiście w celach zniwelowania resztek śliny :) Błogosławione chwile samotności!! Nie licząc fasolki szparagowej, która raz na jakiś czas mu towarzyszy, która z natury nie jest zbyt gadatliwa. Ja też tak chcę! Więc jak chce to …. mam. Rzucam hasło do ojca moich dzieci „muszę być sama”. Oki, następny wolny dzień ojca moich dzieci, należy tylko do mnie.

czytaj dalej

IMAG0634Dzisiaj dokończone dzieło, przez oczekiwanie smaczniejsze niż zwykle :P No i w doborowym towarzystwie: Małgorzata i ćwiczenie obsługi noża i widelca. Myślicie że to takie proste … obrała taktykę: nóż prowadzi :)

Zosia i sprawdzanie możliwości wokalnych – brak słów.
IMAG0641
Wieczór zapowiada się uroczo …