Mikołaj kocha wszzzzystkie dzieci i każdemu włoży coś do buta, wiesz?  – powiada Gonia do Zosi która z zapartym tchem słuchała opowieści Goni i otwartą buzią na tyle by śniadanie mogło przywitać się z podłogą.

czytaj dalej

Nie wiem kiedy minęły mi ostatnie tygodnie.
czytaj dalej

Wyjechaliśmy, pogoda niezbyt przyjemna, w sumie na podróże kompletnie do bani.

Mgły, deszcze, i tragiczne remontowane drogi- to obraz kilku godzinnej podróży.
Gdzie co i jak napisze wam niebawem, tylko muszę wrócić do domu wypić swoją kawę, wykopać się w swoim prysznicu, i wyspać we własnym jakże wspaniałym łóżku :)
Jak już wykonam te czynności – o których marzę, wszytko opiszę …obiecuję :)

Dobrze. Wspaniale wręcz, że śnieg zaczyna się pojawiać w rożnych częściach Polski, u nas też spadło troszkę i już co prawda prawie go nie ma ale BYŁ :)
czytaj dalej

 

Wiecie że dzieci chorują? Nie mówię tu o chorym gardle, czy oskrzelach, co po 2 tyg przejdzie… Mówię o tych chorobach, które ściągają sen z powiek rodzicom, którzy codziennie modlą się o zdrowie swojego dziecka.
Znam parę osób których los ciężko doświadczył i borykają się teraz z problemami tak wysokiej rangi, że ….łzy się cisną na samą myśl…bo ta wysoka ranga to „przyzwoite życie dla ich dzieci” lub „życie dla ich dzieci”

czytaj dalej