Czapki z głów BLOGER pisze…

Na mój Facebook wpłynęła masa powiadomień odnośnie blogów które mam w obserwowanych, pod wpisami, masa komentarzy. O co w ogóle biega? Któraś z blogerek ściągnęła majty i pokazała dupę ???
A no właśnie biega o to, kto jest mądrzejszy, BLOGER/KA czy czytelnicy , kto ma jakie prawa i o co chodzi w całym tym wypluwaniu samej siebie na domenie.

No dobra zacznę od początku.
Parę miesięcy temu chciałam zamknąć blog. I nie tylko z braku czasu, ale przede wszystkim z braku chęci bycia w świadku „blogerów”, zaczęłam nienawidzić te słowo z każdym debilnym komentarzem, lub wpisem na blogach które uważałam za swoje „ulubione”.
Mimo że sama bez ambicji podchodzę do ELDO, teksty piszę w 5 minut na kolanie i bez wielkich przemyśleń, okazało się, że wam się to podoba, bezsensowne teksty o moich dzieciach są dla was miłym zapychaczem czasu , to fajnie , naprawdę się ciesze i jesteście jednym z powodów dla którego ELDO istnieje. Bo kiedy patrzy się w statystki to miło, że ktoś twoje „pierdy” ma chęć przeczytać i pomyśleć sobie „ależ ona ma problemy” :P
Nie płacze w poduszę, że nie komentujecie, nie płaczę że 1 listopada było was o połowę mniej niż zwykle, nie płaczę że jedni zaglądają tu raz na tydzień, inni codziennie. Nie widzę do płaczu podstaw bo, widzę że jesteście.

Dzisiaj jednak krew szybciej zaczęła mi krążyć….
Na fanpagach niektórych blogów, żebranie o kliki, lajki udostępnienia, a żeby było mało…. pojechanie swoich czytelników od „niegodnych, nie rozumnych” phiiii mało tego podkreślanie jak to dane blogi „trzymają poziom” a ci co odchodzą, nigdy tego poziomu nie osiągną ….dlaczego ? A no dlatego, że przecież za głupi są!
Jak to czytałam wypieki na polikach aż mi się pojawiły…..i dlatego słowo „bloger” równa się dla mnie ze słowem „niedowartościowanie”

Podstawą funkcjonowania blogów są czytelnicy, to wy generujecie odsłony bloga to wy dajecie mu nośność w „świecie internetu”

Jasna sprawa, że autor także ma na niego wpływ np. konkursy (podwyższające zainteresowanie, reklamy itp.) – ja takiej drogi nie obrałam, sorry wielkie :P
Więc jakim kurna cudem super extra zajebiste blogerki / blogerowie niczym władcy internetu mogą owych czytelników poniżać? Kasować komentarze z innym zdaniem ( nie zawierające wulgaryzmów, po prostu wypowiadając to co ma się do powiedzenia)
Może dlatego że niektórzy są zbyt…no sorry za głupi… by odpowiedzieć na pewne argumenty, zbyt bardzo cenią swoje „nijakie imię” w blogosferze, by opublikować coś, nie po ich myśli, by odpowiedzieć coś mądrego wspinając się na wyżyny swoich intelektualnych możliwości. A może dlatego że wymówka „mój blog moje zasady ” jest taka prosta ! Hymmmmmm ….no właśnie czy jest prosta ?
Co oznacza mój? – chyba pewną własność, no nie ? Stworzony, zakupiony, wymyślony przez tylko i wyłącznie „mnie”.
No ale kto by się czepiał głupot…. mój, moje…obojętne, przecież.
Najważniejsze jest to, że ja jako właściciel (rzekomy co prawda) mam prawo decydowania, niczym władca kasowania komentarzy, jak ścinania głów „niegodnych” którzy na mój dar opublikowania nie zasługują.
Bożesz…. jakim trzeba być zakompleksionym władcą….

Moim mało światowym zdaniem :
Po pierwsze jak wpada komuś pomysł do głowy „będę pisała bloga” proponuje przemyśleć umieszczenie go w internecie. To świat do którego dostęp ma prawie każdy, każdy może być twoim czytelnikiem – nawet ten co twojego zdania nie podziela – więc przemyśl czy chce ci się pod każdym wpisem segregować komentarze, wyrzucając te „wpływające na twoją osobowość niekorzystnie”. Jeśli podczas pisania bloga nie masz zamiaru mieć głosów z innym niż twoje zdanie….zacznij pisać maile….wysyłaj do grupki osób, które cię zagłaszczą. Proste prawda?!
I po co blog skoro wystarczy dobra skrzynka mailowa….
Po drugie jak już założysz fanpage błagam nie ciśnij swoim czytelnikom, na których często gęsto zarabiasz ( marnie bo marnie a jednak), to naprawdę żałosne, bo nie gryzie się ręki która cię karmi….
Po trzecie, zamiast wymuszać lajki zajmij się pracami domowymi, dziećmi, mężem , kotem, psem, ciuchami, jedzeniem, czy o czym tylko piszesz…..Jest to mało estetyczne, no i oczywista strata czasu…..
Po czwarte, jak już podejmiesz decyzję o pisaniu w necie błagam wykup domenę !!!! Wtedy słowa „mój blog, moje zasady” zyskują na znaczeniu…..

Bloger to nie guru, nie minister, a nawet nie celebryta,  to osoba która wyjebuje kawałek swojego życia, lub podpicowany kawałek swojego życia, lub całkiem obrzydliwy kawałek swojego życia tylko po to by było mu lepiej…
Więc błagam do cholendra jasnego oszczędźcie nam, waszym czytelnikom, waszej żałosnej postawy na fanpagach, przykrych słów w komentarzach, i udowadniania tego jak bardzo nisko spadliście, my już to wiemy, serio czytając wasze jakże, zajebiste teksty.

P.S. Jak blogerka piszę : udostępnijcie :) no już już…… :) :)

Komentarze do “Czapki z głów BLOGER pisze…

    1. baciallius

      Pare okazow :)
      Mysle ze dotyczny to tych ktory ten tekst zbulwersuje :)
      Matka jest tylko jedna na swoim fan…w komentarzach ukazala wszystko to co smieszne w blogerkach ach och…. :)
      + jeszcze niepojeta zarozumialosc i hamstwo

       
      1. Arlnie Co Ja Plotę?

        No dobra. Przeczytałam ten jej post. Szczerze mówiąc, już od jakiegoś czasu przestałam ją czytać regularnie…zła energia jakaś biła. A szkoda, bo kiedyś ją uwielbiałam. A co się stało? Skasowała jakiś twój komentarz czy cóś?

         
        1. baciallius

          Oczywiscie ze skasowala, juz kiedys bo wiesz nie ladnie TAKIEGO autorytetu podwazac…a zadalam jedynie pytanie lol …
          Ale teraz piszac cyt. ( na fan…) Jesli tekst mial 500 odslon to znaczy ze nie ma dla kogo pisac…itd itd…to wiesz co…az wymiotowac sie chce od tego ” jestem zajebista”
          A na blogu jedyne co to jebanie innych …
          A Hajfija pojechala ze jestem wyrodna matka i nie wiem co to maciezynstwo skoro nie karmilam piersia LOL Co trzeba miec w glowie ? Odpowiedz: Nic :)

           
          1. baciallius

            A swoj tekst napisalam po to bym pamietala ” jaka nie byc ” nie wazne czy na blogu czy nie…

             
  1. Paula

    ZGADZAM SIĘ Z KAŻDYM TWOIM SŁOWEM A NAWET PRZECINKIEM I SPACJĄ. Boże święty jak ja mam dość tego, że dzisiaj każdy imbecyl może być blogerem i co więcej – ten ktoś myśli, że wpisy, których poziom doprowadziłby do wylewu polonistkę są wpisami PORADNIKOWYMI. To tak jakby Łajka szkoliła ludzi z bycia kosmonautami tylko dlatego, że widziała przez szybę Drogę Mleczną. Brawo Kaśka, zostań blogowym outsiderem :)