Ależ jestem boska pizza

Cały dzień leniuchowałyśmy sobie z dzieciurami w domu, bimbałyśmy na całego dłubiąc w nosie i podjadając śmieciowe jedzenie. W końcu basta! Jedyny wraca do domu, głodny jak diabli… Jedynym sposobem na szybki obiad jest moje ukochana zawsze wychodzące ciasto drożdżowe.

J:Dziewczyny robimy pizze! Tata głodny wraca do domu! – krzyczę w pośpiechu biegnąc do lodówki i marząc by była wypchana drożdżami.
G: OOOO super pizza dzisiaj! W końcu zjemy coś fajnego!

Bez komentarza :)

Przepis na ciasto:
1 łyżka soli
1 łyżka cukru
2 łyżki oleju roślinnego
1/4 kostki drożdży ( nigdy nie robię z suszonych, bo jakoś im nie wierze, ale wychodzi 1 opakowanie suszonych jak by ktoś się uparł)
1 (niecała) szklanka wody
1/4 szklanki mleka
4 szklanki mąki

Sos:
1 szklanka wody
1 łyżka przecieru pomidorowego
oregano, bazylii, pieprz, odrobina soli, czosnek

No to jedziemy : Podgrzewamy mleko (ma być ciepłe nie gorące) wrzucamy drożdże , sól, cukier – i mieszamy. Na koniec dodajemy do wszystkiego olej , tylko po to by pomieszać sobie całość :)
Mąka do michy, wlewamy połowę naszej wody, ugniatamy, dolewamy mleko z całą resztą, ugniatamy, i teraz na oko dolewamy wody.
Ciasta drożdżowego nie ugniatam wbrew opinii „aż się od palcy będzie odklejało” lecz ugniatam tak by przestało się po prostu do ręki kleić
W czasie wyrabiania ciasta, piekarnik nastawiam na 200 stopni. Wyrobione ciasto stawiam (w naczyniu żaroodpornym) na otwartych jego drzwiczkach i czekam aż wyrośnie (max 10 min)
To taki szybki sposób an wyrośniecie :P zamiast ciepłego kaloryfery lub pierzyny ….
Sos – wszystko razem gotujemy i wsio :)

Mamy ciasto, mamy pizze – wrzucamy co lubimy, także sos (najlepiej ciepły rozprowadzać po cieście) i pieczemy aż do zarumienienia się brzegów.
My lubimy, szynkę litewską, kurczaka, oliwki, pomidory koktajlowe, bazylie, mozzarelle główkę – pociętą w plastry, oraz tartą, a także odrobinę parmezanu.

Przed i po :

Lubimy tez robić wszytko razem, dlatego dzieciury zawsze są angażowane, nie no źle to określiłam , one po prostu muszą być zaangażowane :)
No bo wiecie gdzie kucharki trzy tam lecą matce łzy :)

Komentarze do “Ależ jestem boska pizza