Monthly Archives: Październik 2014

Kiedy moj wzrok i słuch miał szansę odpocząć

 

czytaj dalej

Ależ jestem boska pizza

Cały dzień leniuchowałyśmy sobie z dzieciurami w domu, bimbałyśmy na całego dłubiąc w nosie i podjadając śmieciowe jedzenie. W końcu basta! Jedyny wraca do domu, głodny jak diabli… Jedynym sposobem na szybki obiad jest moje ukochana zawsze wychodzące ciasto drożdżowe.

czytaj dalej

Najważniejsze 3 minuty.

czytaj dalej

Termin przydatności.

G: Mamo nie obraź się, ale czy możesz wyjść z mojego pokoju? J: Jasne mogę, tyle że chciałam z wami ….- nie dokończyłam bo Gonia ciągnie dalej… G: Mamo, poszukaj sobie zajęcia w kuchni, albo z Zonką się pobaw, teraz tu nie jesteś potrzebna.

czytaj dalej

Historia pewnej choroby psychicznej – czyli jak ja kurna kocham być matką!

Wszystko zaczęło się jakieś dwa tyg temu. Zośka dostała wielkich krost na buzi i nogach… Moja pierwsza diagnoza OSPA! Tyle, że podobne krosty miała w wakacje to poddało moją diagnozę w wątpliwość…no bo niby ile osp można mieć.. Krosty nie znikały szalejąc sobie po jej małym ciałku. Podróże od lekarza, od lekarza, do szpitala, badania, […]

czytaj dalej