Dyniowate na topie.

Znowu gotowałam, znowu wpadłam na genialny pomysł, bo oczywiście tylko takie mam.

Zmachałam się jak głupia walcząc z dynią, ale krem który w końcu powstał wynagrodził wszytko.
Kiedy „rozpracowywałam” tą pomarańczową kulę, i dostawałam ataków histerii z powodu nie radzenia sobie z jej skorupą pamiętałam, że:
„Dynie zawierają dużo: A, B1, B2, C, PP, ponadto składniki mineralne, zwłaszcza fosfor, żelazo, wapń, potas i magnez oraz mnóstwo beta-karotenu, który w organizmie przekształca się w witaminę A.  No i oczywiście witaminę E – która świetnie działa na cerę.” – oby moją też.
Uparłam się na krem, był krem :
Gotujemy rosół, walczymy z  dynia wydłubując z niej miąższ,  w kawałkach i bez warstwy zewnętrznej wrzucamy do gara, w którym gotuje się rosół. Dorzucamy ziemniaki.
Dynia, ziemniaki zmiękły? Jak tak to ściągamy z gazu i działamy blenderem – tak by powstała aksamitna masa.
Gorący krem przelewamy do miseczki dodając pietruszkę, łyżeczkę śmietany i garść pokrojonego sera żółtego….
Smakuje – sam/a ocenisz, wygląda to tak :

Pamiętaj że smak dyni, zależy od „wybranej”, może być mniej lub bardziej słodki. Jeśli trafisz na tą „mniej słodką”, do kremu (jeszcze w garnku) dodaj łyżkę cukru….
Fajna opcja na kolację: krem dyniowy + grzanki z czosnkiem – których robić mi się tym razem nie chciało :)

DSC06385

Komentarze do “Dyniowate na topie.

    1. baciallius

      No przecież ja się meczylam dla sportu ;) Pewnie łatwiej ale takiego sposobu nie znalam …. Zaginęła mnie panna Anna…;p

       
  1. Ania

    Upieczona dynia jest lepsza niz ugotowana :-)
    Polecam odmianę hokkaido – to takie mniejsze dynie, bardzo pomarańczowe.Kupujesz, myjesz, przekrajasz na pol, wyciagasz flaki i kroisz na mniejsze czesci (razem ze skórą).Smarujesz delikatnie oliwa zeby nie wyschla (i ewentualnie sypiesz przyprawami) i do piekarnika na okolo godzine w 180 (trzeba sprawdzac patyczkiem).Mozesz tez upiec razem pomidory, papryke itp. Potem miksujesz i do zupy(i nie tylko, bo dodaje do mufinek, kopytek itp).Jak mi zostanie takiego puree to mroze.
    Btw, Twoja Gonia jest moja idolka :-) Chcialabym żeby moj syn byl kiedys taki wygadany :-)

     
    1. baciallius

      No to narobilas smaka ;) Panie i Panowie trzeba kupić dynie ;)
      Oby twój syn o polowe mniej gadal :) bo się wykonczysz :)