Kino rodzaj nijaki

 

 

DSC04737

Czy wy wiecie, że w kinie leci „Dzwoneczek i sekret piratów” ? Ja wiem i nawet byłam !


Wspaniale iść do kina i przez 1,5 h leżeć przed wielkim ekranem co parę minut powtarzając „ciiiiiii Goniu”
Gońka jest wielką fanką dzwoneczków i innych różowych i skrzydlatych…

Wchodzimy do kina, Gonia ze swoją koleżanką gorączkowo przewidują akcje filmu…..
Zuzia: Ale będzie się działo!!
Gonia : Będzie się działo z tymi piratami co nie ?!
Zuzia : No oooo z piratami będzie się działo!!
Gonia : Ale z Dzwoneczkiem też będzie się działo….
Zuzia : No jasne, że z Dzwoneczkiem też….

Przy tak miłej konwersacji, przekraczamy próg sali kinowej.
Usiadłyśmy na swoich miejscach, wysypując przy tym pierwsze ziarenka popcornu i z niecierpliwością oczekując zgaszenia świateł.
Nie wiem z jakiego powodu (chyba nudy) zaczęłam przyglądać się ludziom  na sali kinowej….
Rodzice roześmiani ze swoimi pociechami, wielkimi paczkami popcornu i jeszcze większymi napojami zajmowali miejsca. Przyjemny widok.
Rząd przed nami, 1 myśl : „O jaki sympatyczny chłopiec, nawet mamie fotel przytrzymał”
Rząd przed nami, 2 myśl dotycząca kogoś innego: ” Tato źle zrobiłeś zabierając do kina zabawkę dla syna”
Rząd przed nami , 3 myśl dotycząca innych niż ci wyżej :) „OHHHHO ale  krzykacz, no to mamy po bajce….Kto bierze 2 latka do kina?”

Myśl po przejrzeniu sali : „Sprawdź na bilecie czy jesteś na pewno w dobrej sali, coś za dużo tu płci męskiej”
Sprawdziłam, z potem na czole, czy na pewno obejrzymy „Dzwoneczka i sekret piratów” – tak obejrzymy to właśnie tu. UFFFFF

Trochę zdziwił mnie fakt że 3/4 nieletnich w kinie tworzyła grupa płci męskiej. I nie będę ukrywała, że kolejna myśl jaka mi przyszła do głowy to : ” Chłopaka to może na jakieś Transormersy, a nie Dzwoneczka?!”
Nie mam chłopaka i faktem jest, że nie znam się kompletnie na rzeczach cool chłopięcych, ani na bajkach ani na kompletnie niczym innym….
Zdaje sobie sprawę, że chłopak nie mysi być od razu młodym Rambo, bo chłopak to też dziecko, i Dzwoneczka oglądać może …

To dlaczego mnie to tak bardzo zdziwiło? Niby kino to rodzaj nijaki.

Komentarze do “Kino rodzaj nijaki

  1. Arlnie Co Ja Plotę?

    Prawdopodobnie z braku laku, rodzice zabrali do kina swoich synów. I zapewne z tego samego powodu, co Ty :D 1,5 godziny przed wielkim ekranem i 1,5 godziny względnego spokoju. A to, czy grali Dzwoneczka czy Rambo było pewnie sprawą drugo, trzecio, a nawet czwartorzędną :)

     
    1. Anonim

      No ja chyba mam z tym problem ze dla 1,5 h spokoju w zyciu bym syna na Dzwoneczka nie zabrala….:) Ale nie zarzekam sie….

       
  2. Piaskowa rulezzzzzzzz

    a może zabrali na piratów a nie na dzwoneczka? kto czyta cały tytuł??????? :D