Szkoła uczy liczyć

 

DSC06265

 

Gońka od pierwszego września będzie mogła poszczycić się swoją pierwszą legitymacją uczniowską. Ze wzruszeniem przyjęłam wiadomość, że będzie należała do klasy 1 C – ahh tak jak mamusia …


Na koniec, naszego pierwszego spotkania z kadrą nauczycielską dostaliśmy papirologię.
Phiii kilkanaście kartek a na nich :
- bilans
- zgody typu : „Czy zgadza się Pani na uczestnictwo dziecka w programie „pij mleko ”
„Czy zgadza się Pani na ………”jedz owoce”
- zaświadczenia do wypisania o stanie zdrowia dziecka – bo w bilansie pewnie tego nie ma
- zaświadczenie ….o milionie innych pierdułowatych rzeczy, wydrukowanych na ryzie papieru
- wyprawka
Ta kartka przykuła moją uwagę w sekundę, zaledwie dwie strony podaniowe, a na niej :
- kredki świecowe 1x
- kredki ołówkowe 1x
- blok techniczny a3 2x
- blok techniczny a4 2x
-ryza papieru kolorowego 1x
-ryza papieru białego 1x
- zdjęcia do legitymacji 1x
- strój galowy (opis) 1x
- obuwie szkolne 2 x
- wycinanki duże 1x
- wycinanki małe 1x
- itd……….
Pierwsza moja myśl która, niczym fanfara zabrzmiała w mojej nieco oszołomionej głowie, brzmiała „A co oni w będą ściany szkoły tapetowali, czy jak ?”
Nom nie wiem co będą robili,  ale należy kupić …. więc posłusznie kupiłam.

Wydałam naprawdę pokaźną kwotę, ze zdziwieniem oglądałam ceny tornistrów i plecaków, przecierając oczy nie mogłam uwierzyć, że nikt się tam w przecinkach nie pomylił.
Na chłopięcych rzeczach „na topie” średnio się znam, ale podpowiem wam, że cudo z szelkami i logo Pony to koszt około 129zł, a Księżniczki i inne „piękne” nawet 159 zł.
Nom nic, plecak być musi …. więc trzymałam się kurczowo myśli „ufff jak dobrze, że w moim kraju edukacja jest bezpłatna”
PS Oczywiście, że można kupić plecak już za 7 zł (Real), tyle że zastanawia mnie ile dni ten plecak będzie nam służył (2 ?).
Postanowiłam by Goni kupić to co chce, więc kwota „księżycowa” to efekt drogiego gustu dzieciura…lecz nawet idąc tropem wyprawki „po kosztach” kwota nie będzie „słoneczna”.

Dzięki komukolwiek, lub czemukolwiek, że w tym akurat wspaniałym i dobroczynnym roku , rodzice nie muszą płacić za podręczniki. UFFFFFFF
Taka wiadomość obiegła świat UFFFFFF
Tyle, że bezpłatny „zestaw podstawowy” jaki ofiaruje mi moje państwo, jest PODSTAWOWY….
Nie obejmuje to oczywiście ani języka angielskiego, ani niemieckiego ( Gonia ma to szczęście, że będzie miała oba języki), nie obejmuje też religii ( do której powstał podręcznik i ćwiczenia).

Nie wyobrażam sobie jak wielkie musi mieć oczy rodzic, któremu na konto co miesiąc wpływa najniższa krajowa i jak wielkie wylewa łzy przy każdym kolejnym opakowaniu ołówków…

Pocieszający jednak jest fakt, że wiedza nabyta przez moje dziecko jest bezcenna…

 

 

Gonia : Mamo mamo teraz zrób zdjęcie z plecakiem ! Że niby się uczę!

Oto poza:

DSC06275

Komentarze do “Szkoła uczy liczyć

  1. xxx

    My też mamy podobne odczucia co do wyprawki i darmowej edukacji i mamy taki sam plecak:) A mama nie chodziła do klasy „e” przypadkiem:)))

     
  2. baciallius

    Fakt mama chodzila do klasy ” e” ale tez do klasy „c” :)
    Wyprawka to nagiecie finansowe jednym slowem :/