Takie momenty

Wiem, mi też gorąco. Nawet bardzo , ale do diaska jest lato i to w końcu pełną para….dla tych wszystkich, którzy czekają na upragniony deszcz i ochłodzenie, powiadam….spadajcie lato to lato, gorąco być musi.

Połowe dnia spędzam w  klimatyzowanym pomieszczeniu. Dzieciury za to smażą się w domu i wykańczają psychicznie nianię, której mało, że jest gorąco to jeszcze musi wyczyniać cuda by zająć je czymkolwiek….
Nam zostają chwile – dosłownie małe momenty, kiedy możemy się nacieszyć ich obecnością, jako że pogoda sprzyja wieczorne spacery to naprawdę błogosławione chwile…..

Zaszliśmy na plac zabaw, obok placu – wysepki suchej trawy i Pan który niczym Św.Mikołaj zjawił się z wężem ogrodowym. SZAŁ na MAXA, okrzyków radości nie było końca, dzieciury z osiedla zbiegły się jak szalone mocząc się w wodzie…..buzia sama się uśmiechała kiedy te małe roześmiane, mokre twarze wydawały okrzyki radości…….w takich chwilach nie można, nie być szczęśliwym.

Gdybyście mieli kiedyś problem co kupić dziecku z okazji urodzin, wigilii czy innych takich – kiedy prezenty się kupuje, kupcie SZLAUCH – w takie lato jak te na pewno się przyda, i stanie się prezentem zapamiętanym na lata :)

W końcu przemoczona Gonia spasowała  słowami płynącymi z jej sinych już ust :  „Mamo chyba jestem przeziębiona!”

Szaleństwo wodne wykończyło dzieciury, a my radośnie łapiemy smakowity zapach grilowanej kiełbasy ……
Takie chwile to fajne chwile szczęścia, które codziennie się zdarzają lecz niecodziennie są zauważone….. w takim o to sielsko- romantycznym nastroju, zachęcam was i siebie samą by lepiej patrzyć bo łatwiej będzie zauważyć…..to że…….
kiełbasa się przypala :) :)