Bezpieczna chata

 

Pieprzone krzesło, śni mi się nocami.

Zonka od paru ładnych tygodni ma fazę „wspinaczka”. Zastaliśmy ją już na parapecie trzymającą się klamki, na krześle obrotowym, na stoliku do kawy, oraz biurku. Wszystkie możliwe do usunięcia „przedmioty wspinaczkowe”, usunęliśmy. UFFF chciało by się powiedzieć.
Ominęliśmy jedno krzesło, pieprzone z kuchni. Nie wpadłam na pomysł żeby umeblować kuchnie w stylu japońskim i z nich zrezygnować – a szkoda.

Zonka najprawdopodobniej wspinała się na nie. Ja zajęta pakowaniem do kosza pampersów, zapomniałam sobie dokleić do tyłu głowy, trzeciego oka. To moje przeoczenie kosztowało nas wiele.
Zonka upadła, uderzając głową o płytki, zapłakała, obejrzałam się, a ona już była cała sina. Ustka miała fioletowe, nie oddychała….widziałam jedynie te usta, i białka oczu. Wszytko działo się bardzo szybko, a z drugiej strony ciągnęło się latami. Panika, strach, wrzask.
Pamiętam, jak nagle zaczęła łapać oddech, oczy miała rozlatane, a ja widziałam tylko jak jej usta nabierają koloru.
W karetce nie mogłam uwierzyć, że … oddycha.

Oszczędzę wam całego opisu zdarzenia, sobie w sumie też….

Kiedy już wiedzieliśmy że jest wszytko dobrze, że nic jej nie jest, że znowu zaczyna się wspinać na sprzęty szpitalne usłyszeliśmy:
„Muszą państwo dostosować mieszkanie do dziecka”

Osz my głupi, niedouczeni i bezmyślni rodzice!! Zapomnieliśmy o dzieciurach i ściany kolcami ustroiliśmy!
Przecież każdy odpowiedzialny i mądry rodzic wie, że półki, komody, szafy itp. nie mogą mieć kantów, nie wspominając o rogach….
Od kiedy tylko dziecko pojawi się na świecie zacznie spać na materacu, a kaloryfery zabuduje pianką „dziecio odporną”.
Każdy mądry rodzic w takiej sytuacji jak nasza powiedział by ” Przepraszam zapomniałem poupierdzielać dla krzeseł nóżki”

Tak skomentował cała sprawę Jedyny.

Kto jest winny ?
Nie ma winnego, mimo że ja będę się obarczała wyrzutami do końca życia mając koszmary z rolą główną sinych ust Zonki, Zonka która jak urodzi swoje dzieci, doskonale te moje koszmary zrozumie, Jedyny który do końca życia będzie siedział i skracał nóżki krzesłom.

Więc rada dla wszystkich tych co dzieci mają, lub się spodziewają ….Pianka to podstawa! Obuduj, obklej, na ślinę jak kleju zabraknie, ale chałupę pianką wyłóż i pamiętaj jeśli dziecko pianki się naje, to trąba z ciebie bo źle chałupę do dziecka dostosowałeś.

 

 

Komentarze do “Bezpieczna chata

  1. Arlnie Co Ja Plotę?

    Nie unikniesz niestety niektórych wypadków, choć zapewne bardzo byś tego chciała. Wszystko jest zagrożeniem. Telewizor, wanna, prysznic, krzesła, stoły, dywany o które może potknąć się dziecko i ich brak, bo podłoga śliska, szklanki, przybory kuchenne, drzwi. Najlepiej zamieszkać w dmuchanej kuli tak do 3go roku życia dziecka… Nie zazdroszczę przeżyć, mogę sobie wyobrazić jedynie co czułaś i ile czasu jeszcze będzie ci się to śnić po nocach, ale niestety taki etap. Najważniejsze, że nic się nie stało!!!