Smaki dzieciństwa

DSC04645
Ostatnie urlopy,wesela i inne przyjemności maksymalnie oderwały mnie od rzeczywistości.


W całym czerwcu nie widziałam dzieciórów jakieś dwa tygodnie!!! Jejuniu jak one wyrosły, jakoś przytyły albo spuchły z głodu :)
Czy tęskniłam za nimi ? Tak, bardzo, zwłaszcza podczas odmawiania modlitw by samolot nie spadł i po weselu kiedy okazało się, że mamy cały dzień dla siebie!!! Bony co tu robić?!
Teraz już mam swoje dzieciury przy tyłku, którego nie mają ochoty przestać zawracać …
Zonka opanowała do perfekcji zdanie „Mama idę” Co oznacza „Idę za tobą, i nie mam zamiaru cię opuścić”
Gonia za to wręcz przeciwnie, rozpoczęła dzień słowami „Moje nogi nie są w nastroju by dzisiaj chodzić” Co równało się ze stwierdzeniem „Dzisiaj jesteś moją służącą”
By sobie oraz im osłodzić ten przykry dzień powrotu do rzeczywistości, postanowiłam zaserwować im „smak dzieciństwa”
I nie będzie to absolutnie żadna zupa mleczna z kożuchem, ani owocowa!
Nie będzie, to też kogel mogel -brrrrr, wątróbka – blech, czy lizaki własnoręcznie robione na patelni -mmmmmm- takie robiła moja babcia, tona cukru i próchnicy, czyli rozkosz dla każdego dziecka :)

Składniki i tu o dziwo podam wam proporcje – nic na oko – bo przepis nie mój, ale sprawdzony !!
1/2 szklanki wody
250g margaryny Kasi – absolutnie nie innej ! Sama nazwa mówi, że najlepsza :)
6 łyżek kakao
500g mleka w proszku (pełnego )
oraz pokruszone dwie duże paczki herbatników

Wlać wodę do rondla, rozpuścić margarynę, wsypać kakao, mleko i herbatniki, nieustannie mieszając.

Gęstą, bardzo gęstą masę wyrzucacie na blachę wyłożoną papierem, wstawiacie do lodówki i jecie…..BLOK – to jeden z tych przyjemnych smaków dzieciństwa.

Teraz pora na was, i to bez wymówek, jakie wy pamiętacie smaki ….?

Komentarze do “Smaki dzieciństwa

  1. Arlnie Co Ja Plotę?

    oczywiście cukrowe lizaki, zupa mleczna z kożuchem który uwielbiała (na naszych oczach) zjadać babcia wkładając sobie do buzi jak makaron spaghetti (bleh), ziemniaki z koperkiem popijane zsiadłym mlekiem, czekoladowy budyń i takie lizaki czekoladowe czy toffi „Hity”.

     
  2. baciallius

    Hity pamietam ( zolte opakowanie )!!! Zapomnialam o nich :) Twoja babcia to hardcorowiec powiem ci :) I gratuluje jestes jedyna ktora pamieta smaki dziecinstwa :p