IDEALNIE

Od paru miesięcy obserwuję kilka blogów.A tam praktycznie same matki, które:
a) ćwiczą
b) nigdy nie „pachną” potem,wymiotami, ewentualnie kałem.
c) nie kłócą się z partnerem
d) zawsze mają ładny obiad :)
e) ich dzieci nie mają gili pod nosem
f) one nigdy gili nie wycierają

Podziw przeradza się powoli w niechęć czytania. Te lukrowe obrazki działają na mnie….. no właśnie problem w tym, że nie działają….ile można czytać „pitu pitu, ale moje życie jest boskie”, i nie piszę tego z zazdrości, czy kompleksów, bo niestety ich jakoś nie mam, już nawet cycki przestały mi dokuczać :) Na mnie po prostu nie działa pokazywanie „bony ! ale jestem szczęśliwa ” , „jestem super mamą mojego super dziecka”, i to…… że mój ” partner nie jest śmierdzącym leniem, i ja nigdy takim leniem, też nie chcę być” . Życie proszę Państwa jest REWELACYJNE!
Taki to przekaz czytam i taki to przekaz ulał mi się, że hohoh…

Bo dla mnie matka, blogerka, kobieta „idealna” to taka realna, z krwi i kości która:
- ćwiczy – podnoszenie ciężarów, skłony, bieg przez klocki, – codziennie

-gotuje- szybko, sprawnie, zamawiane przez telefon, kupuje gotowe, wykonuję samemu o ile okoliczności sprzyjają. Ale za to, je tylko i wyłącznie : zimne i na samym końcu  :)

- tańczy – stretching kuchenny, łazienkowy breakdance wieczorem, balet po zaśnięciu dzieciurów i taniec na rurze bez rury wieczorem …

- jest oszczędna – oszczędna w pochwały dla Jedynego :) Ale większość znanych mi mam, właśnie jest oszczędna – czyli zawsze na zakupach kieruje się zasadami, po :
1) kupuj dla dzieci
2) kupuj dla męża
3) przestań marzyć, dla ciebie już nie starczy.

- dba o figurę- zawsze 90/60/90.
90 góra – napakowana mlecznym nektarem, lub po fazie karmienia silikonowym wkładem.
60 środek – lubimy wciągać powietrze i go nie wypuszczamy.
90 dół – sex majty obciskacze jak nałożę nic nie skacze :P

- dba o ubiór- zawsze ubierzemy tak ładnie dzieci i partnera, by odwrócili uwagę od ….ciebie w „imprezowej” sukience sprzed 5 lat.

-ma hobby:
1) sprzątanie nie po sobie
2) gotowanie nie dal siebie
3) martwienie się o wszystkich

Jeśli masz wątpliwości co do oceny siebie, i dręczy cię pytanie ” co jeszcze mogę zrobić ?” Polecam zapytać teściową :) Ona zawsze pomoże.

P.S. Moja teściowa jest idealna, mój Jedyny nie śmierdzi leniem, a jak już to ze mną, moje dzieci są idealne i zawsze jemy ładny obiad.  :)    – to tak dla jasności :P

Komentarze do “IDEALNIE

  1. Arlnie Co Ja Plotę?

    Ja nie wycieram smarków swoich dzieci, dzisiaj wcale nie pachniałam wymiocinami najmłodszej córki, która puściła pawia na otwartą pralkę i świeżo zrobione prane w niej… mąż nie jest leniem, a na pewno nie w domu. Mam super modne ciuchy, nie wiem co to klocki rozrzucone na podłodze, nie wiem nawet co to bałagan. Obiad codziennie inny, zawsze z ekologicznych hodowli, nigdy nie kupuję gotowych ani nie zamawiam. Codziennie się maluję i układam włosy…
    No to sobie pożartowałam :D