Cichaj ino nie gadaj

Zakopane.
„Zakopali to miasto tak głęboko – mówi Gonia, drążąca w ziemi dziurę, patykiem-  kopię, kopię, a miasta nie widać”
Krupówki : usiane Mc Donaldami i ciuchowymi sieciówkami.
Gubałówka : zmotoryzowana -ciuchcia wiezie cię w górę i takim cudem, za nie byle jaką kasę kupujesz piszczenie w uszach :)
Giewont: za chmurami i nie wiadomo z której jest strony :)
Góralu czy ci nie żal : Górale jak zwykle miodem cię obleją miły człowiecze, lecz najpierw pokaż co w portfelu wleczesz…
Oscypiki – atakują cię na każdym rogu…, twoje oczy nieustannie je jedzą..
Tyle marudzenie… by wam przykro nie było, że ja ciesze oczy TYMI widokami, że chodzimy wszędzie gdzie się da, roztrwaniamy CIĘŻKO ZAROBIONE  miliony, i uśmiech nam nie schodzi z twarzy…

Dzisiaj, kiedy zakwasy w nogach dają się we znaki, mi też miło popatrzeć na zdjęcia :)
Relacja szybka, bo nie znasz dnia, ani godziny kiedy internet przestanie działać, ale ja TU jeszcze wrócę z górami w tle…i szczegółowymi danymi z podróży – tylko niech no ja stałe łączę dopadnę.

Komentarze do “Cichaj ino nie gadaj

  1. Me

    Ojjj bardzo lubię polskie góry.. ehhh ..
    Trzeba było pieszo pociąć na Gubałówkę, im człowiek starszy się robi, tym ta droga staje się coraz ciekawsza.. ;P

     
  2. baciallius

    Na G. z wózkami zero szans a późniejsza już piesza wyprawa nad Morskie Oko była na tyle wyczerpująca że ciuchcia na G. żadna strata :P

     
  3. Paula.

    Będę szczera – ominęłam perfidnie tekst i od razu przeszłam do zdjęć :D Pięknie, pięknie ale wracajcie już!