Monthly Archives: Luty 2014

Czasmi to lubię

Kolacja to magiczny czas, kiedy dzieciury ostatni raz tego dnia napełniają brzuchy. Zośka zaczyna przedsennie marudzić, i wzywa na pomoc każdego kogo umie nazwać : „mama i baba”, Gosik stwierdza, że jest to idealna chwila, na wyznania typu : „Mamo wybacz mi, ale nie lubię twojego spaghetti”.

czytaj dalej

Bez słów było by łatwiej

Małgosia wspomina wizytę swojej koleżanki Pati -którą wszyscy kochamy (Zosia za to że po prostu jest, my za to że jest i razem z Gosikiem znika w krainie różu, i miłości miedzy Kenem a Barbie

czytaj dalej

Przeklęta

    COŚ TY ZROBIŁA!!! – krzyczy DWO,  biegnąc w stronę Zosi i patrząc przy tym na mnie wzrokiem: „wyrodna matka” Zaskoczona tym ciepłym powitaniem próbuję odnaleźć się w sytuacji.

czytaj dalej

Wydeptuję wiosnę

  Pogoda sprzyja by zacząć myśleć o wiosennych szafowych porządkach. Zdaję sobie sprawę że czas zimy może jeszcze wrócić, ale przezorny zawsze ubezpieczony Chęć zakupów wzięła górę. Dzisiaj pod nóż idą buty …zrobiłam rekonesans i wciąż ich za mało. Sytuacja podobnie zresztą się ma z torebkami, ale dzisiaj królują buty. 

czytaj dalej

Ja cię kręce weź mnie na ręce

czytaj dalej