Co pamietam

Urodziłam się w latach 80-tych a mój rozwój padł na lata kiedy zamiast Bibera scenę okupowali New Kids On The Bloks YouTube Preview Image – posłuchaj koniecznie. Następnie Backstreet Boys i Kelly Famili. Muzycznie troszkę odbiegłam od „klimatu moich czasów”, kochając się z plakatem Boba Marleya :)  No tak, ale początki rozwoju muzycznego nastały w przedszkolu, gdzie tańczyło się „Kółko graniaste” i taka piosenkę z której pamiętam wers „ja nie chcę tańczyć z tobą pari pari pa ra”. Królowała zupa mleczna z kożuchem, a każda dziewczynka miała kokardę większą od głowy.Oprócz muzyki najlepiej pamiętam ludzi, ich się nie da zapomnieć.Czas podstawówki spędzałam czasami w szkole, a czasami na jednym z osiedli Mrągowa. Miałam dwie dobre koleżanki Magdę – jako pierwsza z nas miała biust,  i Monikę – która była tak szczupła, że Rubik mogłaby jej pozazdrościć. Trzecią koleżankę też miałam, ale lubiłam ją średnio, bo była bardziej zarozumiała i wyszczekana ode mnie – pozdrawiam Jelonka :) Pamiętam jak grało się w palanta, kijem wystruganym z drzewa. Posiadanie GUMY było zaszczytem. A umiejętności na niej skakania, musiała znać każda  dziewczyna :) Wychowałam się w czasach kiedy furorę robiły zabawy : „Ja to ja, ty to ty, kto jest głupszy ja czy ty”, lub ” Mój dziadek zabił świniaka, co z niego kupujesz” i podobna „Pomidor”. To był czas kiedy zamiast iść do baru po frytki, darło się w niebo głosy pod oknem : „MAAAAMOOO RZUĆ KANAPKĘ” – i z tego miejsca ukłon w stronę Ewy ….nie tylko jej mama ją słyszała.
Wielki wpływ jak chyba na każdego mieli nauczyciele, najlepiej pamiętam p. Edwarda S. Był bardzo ambitnym nauczycielem j. polskiego. Dobrze go pamiętam, bo wstawiał mi niedostateczny jak tylko przekraczałam próg jego klasy. W której firanki były ozdobione smugami kredy od wycierania rąk – owego nauczyciela. Każdy też starał się patrzył w dół, jak najrzadziej podnosząc głowę, by uniknąć widoku swojego przerażającego nauczyciela „drapiącego się”- tu nutka wątpliwości -  po torsie.
Czasami za brak gustu obwiniam swoje lata dojrzewania. Wtedy na solony wkraczały lenonki – to takie okulary, parę lat później królowały spodnie z lampasami oczywiście dresowe w zestawie z wansami, a największym hitem były ogrodniczki. Chęć zostania rasową hipiską, pokierowała mnie na spodnie typu dzwony lub spodnie w kratę, jeśli posiadałaś dzwony w kratę byłaś porostu Janis Joplin.

Ten wpis dedykuje Małgorzacie i Zosi, by wiedziały za parę lat, że nie tylko one w wieku dojrzewania osiągnęły szczyt kiczu. :)

 

A tu gdyby ktokolwiek miał wątpliwości,  ja to ta na każdym zdjęciu po prawej :)

 

 

 

Komentarze do “Co pamietam

  1. Paula.

    Powaliło mnie tylko jedno – jak bardzo Gosia jest do Ciebie podobna! Co do lat 80 – tych, to ja urodziłam się w ich końcu (jesteś stara! :D) i spodnie dzwony, New Kids On The Block (Step baj step u bejbeee), dżinsy z wysokim stanem (czyli na pawełka :P) pamiętam też świetnie! :)

     
  2. Śląsk

    I matko ale mi przypomniałas o tym świniaku. Ciesz sie ze nie nosiłas drewniakow i fryzury na pazia ;)