Taki stan

Od dłuższego czasu leżę w łóżku i zmagam się z różnymi stanami zapalnymi mojego organizmu. Dzisiaj siły nieco wróciły i zdołałam przejść się po domu. Dostałam zadyszki :)  Ojciec moich dzieci „ogarnia” dom. Ogarnia, to nie to samo co sprząta – proszę nie mylić :) Ale wiem że naprawdę się stara, nawet bardzo się stara, dlatego też modle się już o zdrowie …. :) Ponieważ zaczął mylić imiona swoich dzieci :)  Jako, że moje małe damy dołączyły do fan clubu  ” kochajmy antybiotyki”, siedzą w domu non stop i umierają z nudów. Gosik zaczęła np. raczkować …Zosia po prostu krzyczy, nie ma znaczenia w sumie czy jest zdrowa czy nie, ten stan się nie zmienia. I wydaje mi się, że w jej wypadku zapalenie gardła to najprawdziwsza w świecie ściema :) Więc humory dopisują, a w domu istny Meksyk.

A choroba to taki stan, kiedy człowiek :ogląda TV, je, pije, leży i czyta ciekawe książki. Taaak, taką „chorobę” pamiętam z dzieciństwa. :)

 

Komentarze do “Taki stan

  1. Śląsk

    T. Tata dzisiaj powiedział ze my nie wiemy co to znaczy mieć dziecko, bo ty to dopiero musisz mieć teraz Sajgon heheh

     
  2. A.J.

    to masz w domu wesoło :) sama przez to ostatnio przechodziłam :) a Gosik ma takie same kapcie jak moja Jula :)