Matka mówi ….

Małgorzata w łazience zażywa kąpieli. Wracam jak jest już w połowie ubrana. Leci jedna z TYCH torped :

M: Mamo, a w sumie to dla czego nie można wycierać się czyimiś ręcznikiem? – uffff łatwe
Ja: Bo to rzeczy osobiste, a rzeczy osobiste to takie których tylko my używamy. (zaczynam wykład) Każdy z nas choruje na różne choroby, mnóstwo bakterii znajduje się na naszym ciele ………(kończę na: NIKOGO)
M: Nawet waszymi ? Jesteście moją rodziną!!??
Nie myśląc wiele, wykładam kawę na ławę….
Ja: Gonia, pomyśl sobie że mama się wyciera, i wyciera też swoją pupe. I pomyśl sobie, że ty bierzesz mój ręcznik i wycierasz np. twarz. – ujęłam to tak dosadnie, że brzmi to tak jak bym dupska nie myła, ale wiem, że rozum dziecka szybko wchłania wiedzę :), wiec pewna jestem, że nigdy nie zawaha się użyć NICZYJEGO ręcznika.
Gonia w tym czasie podchodzi do umywalki. Zamiast szczoteczki do zębów, myje twarz. Pytam:
Ja: A ty co…nie myłaś twarzy pod prysznicem??
M: Myłam, ale moja twarz trafiła na twoją dupę. …

IMAG0902_1

Komentarze do “Matka mówi ….

  1. Ten jedyny

    Ten jedyny: a który ręcznik jest mój?
    Ona: tan niebieski… (jakby nie wiedział)
    Ten jedyny: (w myślach) Kuźwa wiszą trzy niebieskie…